Serwis gazeta.pl na stronie głównej publikuje tytuły wiadomości, które muszą w zaledwie jednej linii zmieścić zachętę do przeczytania całego tekstu, jak i maksymalnie lakoniczny opis wydarzenia. I tak dziś o poranku przeczytałem taką „zajawkę”: Napad na Casino Royale. Cn. 53 ofiary. Rozwinięcie tytułu, widoczne po kliknięciu w link, brzmi już bardziej sensownie: Meksyk: Napad na Casino Royale. Co najmniej 53 ofiary.
Redaktor w poszukiwaniu jak najlepszego przekazu zastosował skrót „cn.”, który:
- nie istnieje w żadnym słowniku języka polskiego
- nic nie mówi czytelnikowi, za to powoduje dezorientację.
Rozwiązanie tego problemu wydaje się proste – wystarczyło zastąpić dziwne „cn.” skrótem „min.” (minimum). Jak widać, kreatywność redaktorów nie zawsze idzie w parze z poprawnym używaniem polszczyzny :)
I weź tu człowieku czytaj cokolwiek co nie jest książką... :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAlbo "pytanie się kogoś" też jest "fajne" ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze